top of page
Szukaj
  • Zdjęcie autoraLadyLiberty

Co to takiego spirala zadłużenia i kiedy należy zacząć się martwić?

Zaktualizowano: 21 paź 2021

Spirala zadłużenia to zjawisko popadania w coraz to większe długi, bez możliwości regularnej spłaty swoich zobowiązań. W spirali zadłużenia stare długi są spłacane poprzez zaciąganie nowych, a na spłatę nowych nie starcza już środków. Długów jest wiele i mogą być różnego rodzaju, np. z tytułu kredytu w banku, pożyczek w instytucjach parabankowych, od rodziny czy znajomych, zakupy na raty, korzystanie z kart kredytowych itd. Suma wszystkich miesięcznych płatności z tytułu rat lub pożyczek do jednorazowej spłaty przekracza sumę dochodów i nie ma możliwości terminowej ich spłaty. Do tego, zostają naliczane odsetki czy kary od niespłacanych zobowiązań i długi jeszcze bardziej rosną. W dalszym etapie dochodzi do windykacji - najpierw miękkiej poprzez ponaglenia, następnie poprzez windykację terenową, a ostatecznie sprawy trafiają do Sądu i komornika, który w imieniu wierzyciela odzyskuje długi.


Trzeba pamiętać, że każda decyzja finansowa wiąże się z określonymi konsekwencjami. Nie ma złych decyzji, są tylko różne konsekwencje, z którymi potem powinniśmy się liczyć. Dlatego musimy być świadomi odpowiedzialności za swoje finansowe decyzje i zaciągane zobowiązania. Długi nie biorą się znikąd, a jeśli już się pojawią, to warto jak najszybciej zacząć działać, gdyż tylko bierni mają komornika.


Sama sytuacja posiadania nawet kilku i różnego rodzaju długów nie oznacza, że jest się blisko wpadnięcia w spiralę zadłużenia. O ile udaje się miesięcznie spłacać wszystkie zobowiązania i nie ma ryzyka, że jakiś nagły wydatek zaburzy równowagę budżetu domowego i spowoduje opóźnienie w spłacie raty, nie ma powodów do zmartwień.


Zadłużeniem należy się zacząć przejmować w momencie utraty kontroli nad spłatami. Jeśli w danym miesiącu nie uda się spłacić większości zadłużenia lub nieregularne spłacanie trwa już kilka miesięcy, to sygnał, że jest ryzyko wpadnięcia w spiralę długów. Pomocy szuka się wtedy poprzez zaciągniecie kolejnego długu, gdyż wydaje się to najprostszym rozwiązaniem – ale to najgorsze rozwiązanie, pułapka. Nowy dług to nowe zobowiązanie, a tymczasem stare nie znikną i będą generować koszty odsetkowe. Alarmującą sytuacją jest stan, w którym trzeba wybierać między np. zapłatą za czynsz, zakupem jedzenia a spłatą zobowiązań. Zadłużony, który stracił kontrolę nad swoim długami, jest zestresowany, traci chęć do życia, wpada w depresję - jedyne, o czym myśli dniami i nocami to jego długi. STOP! Przerwij niewłaściwe podejście do długów i zmień swoje zachowanie.


UWAGA! Nie każda wierzytelność/zobowiązanie to dług.




39 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page